Ponad połowa Polaków oszczędza

Coraz więcej osób podchodzi do oszczędzania świadomie – wynika z raportu „Postawy Polaków wobec finansów” Fundacji Kronenberga przy Citi Handlowy. Ponad połowa odkłada swoje nadwyżki finansowe. Jednocześnie spada odsetek osób, które żyją z miesiąca na miesiąc. Choć większość z nas planuje wydatki z krótkim wyprzedzeniem, to rośnie liczba osób oszczędzających z myślą o przyszłości. Dwukrotnie wzrosła też liczba inwestujących i oszczędzających, którzy korzystają z profesjonalnych porad.
© Shutterstock nuotr.

– Z naszego raportu wynika, że Polacy coraz chętniej oszczędzają. Przepaść między osobami, które widzą sens w oszczędzaniu, a tymi, które to rzeczywiście robią, maleje. I to nas cieszy. Natomiast widać pole do poprawy, jeśli chodzi o planowanie wydatków – wciąż większość z nas nie wybiega poza horyzont miesiąca – mówi agencji Newseria Biznes Norbert Konarzewski, dyrektor programowy Fundacji Kronenberga przy Citi Handlowy, która przeprowadziła badanie.

Z raportu „Postawy Polaków wobec finansów” wynika, że 43 proc. z nas większe wydatki planuje z krótkim wyprzedzeniem – miesięcznym (34 proc.) lub tygodniowym (9 proc.). Tylko 23 proc. myśli o finansach w dłuższej perspektywie – półrocznej (17 proc.) czy rocznej (6 proc.).

Jeszcze kilka lat temu co trzeci Polak przyznawał się do nieplanowania wydatków, dziś – co piąty. To może wynikać z wyższych dochodów gospodarstw domowych – od 2008 roku, po uwzględnieniu inflacji, wzrosły one o ponad 10 proc.

Systematycznie wzrasta odsetek osób, które oszczędzają. Od 2008 roku wzrósł on z 41 do 59 proc. Do 16 proc. zwiększyła się grupa odkładających pewną kwotę co miesiąc. Jednocześnie przez ostatnie pięć lat o blisko 20 pkt proc. spadła liczba osób, które deklarują brak jakiejkolwiek nadwyżki finansowej.

Wzrósł odsetek osób oszczędzających w celu zapewnienia lepszej przyszłości sobie lub rodzinie – z 18 proc. w 2013 roku do 28 proc. obecnie. Jeszcze w 2013 roku na wakacje i drobne przyjemności oszczędzało 31 proc., według najnowszego badania – 18 proc.

– Część Polaków przeorientowała swoje cele krótkoterminowe, czyli wydatki na zakupy pierwszej potrzeby, na cele związane z zabezpieczeniem przyszłości naszej i najbliższych. To optymistyczna informacja, że myślimy o oszczędzaniu w perspektywie kilku bądź kilkunastu lat – wskazuje Norbert Konarzewski.

Na polu zarządzania oszczędnościami mamy jeszcze braki. Konto osobiste jako miejsce składowania oszczędności wybiera 17 proc., konto oszczędnościowe – 10 proc. Na lokacie terminowej według badań pieniądze trzyma 8 proc. osób, a 5 proc. wybiera fundusze inwestycyjne. Tylko 9 proc. przyznaje, że lokuje swoje pieniądze w celu osiągnięcia zysku w przyszłości.

– To pokazuje, że inwestowanie jest dla nas czarną magią. Nie rozumiemy, jak funkcjonują najprostsze produkty finansowe, więc trudno, żebyśmy zdecydowali się na inwestowanie nadwyżek finansowych w coś bardziej skomplikowanego. Z jednej strony jest przestrzeń do edukowania Polaków, ale też wymusza to na instytucjach finansowych formułowanie jasnych zasad tak, aby dla potencjalnego odbiorcy było zrozumiałe, w jaki sposób środki będą inwestowane i na ile jest to związane z ryzykiem – podkreśla Norbert Konarzewski.

Przy inwestowaniu coraz więcej osób (37 proc.) korzysta z porad profesjonalistów. Liczba inwestujących i oszczędzających czerpiących w ten sposób wiedzę wzrosła dwukrotnie, choć wciąż połowa badanych sugeruje się reklamą lub radami rodziny i znajomych.

– Maleje jednocześnie grupa tych osób, które podejmują decyzje finansowe w oparciu o własną intuicję. Zaledwie co 10 respondent wskazał w 2015 roku intuicję jako bazę do podejmowania decyzji finansowych, gdy w 2008 było to aż 49 proc. W połączeniu z równoległym wzrostem zaufania do pracowników i materiałów instytucji finansowych (z 17 proc. w 2008 roku do 37 proc. obecnie) tworzy to optymistyczny obraz przesłanek, jakie kształtują zachowania Polaków wobec pieniędzy – mówi Tomasz Daniun, dyrektor ds. segmentów detalicznych w Citi Handlowy.

Badania Fundacji Kronenberga przy Citi Handlowy wskazują, że od 2011 roku trzykrotnie więcej osób trzyma oszczędności w domu, obecnie taką formę wybiera 12 proc. Wynika to przede wszystkim ze spadku oprocentowania lokat. Wysokość stopy referencyjnej spadła z 6 proc. w 2008 roku do 1,5 proc. w tym roku. Z drugiej strony systematycznie rośnie grupa osób, które zamiast gotówką płacą kartą.

– Myślę, że odsetek Polaków posiadających konta w bankach będzie dynamicznie rósł – wskazuje Tomasz Daniun. – Aktualnie ponad 40 proc. osób deklaruje, że dokonuje zakupów kartą bankową i myślę, że również ten odsetek będzie rósł, biorąc pod uwagę to, w ilu sklepach możemy dokonać takich transakcji – dodaje.

Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 

Polska

Sejm RP: Masowe mordy popełnionie w latach 40. przez ukraińskich nacjonalistów nie zostały nazwane zgodnie z prawdą historyczną ludobójstwem (126)

11 lipca będzie Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej – to jeden z zapisów okolicznościowej uchwały, którą podjął dziś Sejm.

Magdalena Antosiewicz: Hejt jest domeną Polaków. W Europie tak nie hejtują (8)

Blogerka nie czyta komentarzy na swój temat. Twierdzi, że osobowość człowieka i to, co sobą reprezentuje, można ocenić dopiero po jego poznaniu. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że hejt jest wszechobecny, choć jej zdaniem w Polsce przybiera znacznie większe rozmiary niż w innych krajach Europy.

Milion aut na prąd w 10 lat to nieunikniona przyszłość

Milion samochodów elektrycznych w 10 lat to nieunikniona przyszłość. Oczywiście w warunkach europejskich jest to dużo łatwiejsze do zrobienia. W warunkach naszych krajowych będzie nieco trudniejsze, gdyż nie mamy jeszcze pełnej infrastruktury, chociaż ona się bardzo szybko już rozwija – mówi newsrm.tv Patryk Mikiciuk, dziennikarz i pasjonat motoryzacji, Team TOTAL.

Za obniżenie wieku emerytalnego zapłaci młode pokolenie

Obniżka wieku emerytalnego zgodnie z popartym przez rząd prezydenckim projektem bez warunku wypracowania stażu pracy oznacza koszty rządu 10–15 mld zł rocznie. Eksperci alarmują, że w dodatku będą one narastać, bo obywatele żyją coraz dłużej, emerytów będzie więc przybywać szybciej niż osób pracujących. A to musi oznaczać wyższe opodatkowanie przyszłych pokoleń – uważa Jakub Borowski z Crédit Agricole.

W kilku Diecezjach Polski dyspensa od piątkowego postu

Wszystkim przebywającym na terenie archidiecezji warszawskiej Kard. Kazimierz Nycz udzielił dyspensy od piątkowego postu. Racją dyspensy są Dni w Diecezjach przed Światowymi Dniami Młodzieży.
Facebook pl.DELFI.lt