Nielegalna adopcja litewskich dzieci w Polsce? Czy sprawa polityczna?

 (9)
Litewska Prokuratura obecnie wyjaśnia, dlaczego pięcioro dzieci ze Szkoły Podstawowej „Vilnios” w tym roku szkolnym nie pokazały się w szkole. Dzieci obecnie znajdują się w Polsce, tam mieszkają w rodzinach zastępczych. Od pewnego czasu o tej sprawie było głośno w litewskich mediach, teraz nią zaciekawiła się również „Gazeta Wyborcza” w Polsce.
© Shutterstock nuotr.

Obecnie litewska prokuratura prowadzi dochodzenie w tej sprawie, jej zdaniem doszło do niezgodnej z prawem adopcji litewskich dzieci w Polsce. Skargę wniosła litewski rzecznik praw dziecka Edita Żiobiene.
Z wstępnych ustaleń wynika, że dzieci w wieku 5 – 7 lat do Polski zostały wysłane w ramach współpracy z Fundacją „Serce dzieciom”. Dzieci miały przebywać tylko latem, ale w Polsce znaleziono dla nich rodziny zastępcze, a z prawdziwymi rodzicami wkrótce załatwiono formalności u notariusza. Polacy mają się dziećmi opiekować do ich pełnoletności.

Przedstawicielka Samorządu Miasta Wilna Lina Juškevičienė oświadczyła, że Polacy nie pozwalają na spotkanie dzieci z rodzicami ani na rozmowy telefoniczne.

Z oskarżeniami nie zgadza się Fundacja „Serce dzieciom”. „Przez 20 lat działalności fundacji z Litwy do Polski przyjechało ponad 5 tys. dzieci. Mamy na to pozwolenie litewskiego ministerstwa edukacji. Dzieci przyjeżdżają na dwutygodniowy wypoczynek gwiazdkowy i wielkanocny, dwumiesięczne kolonie letnie lub na dwa lub trzy miesiące do polskich rodzin. Trzeba bowiem wiedzieć, że część dzieci na Litwie żyje w bardzo złych warunkach. Biologiczni rodzice dzieci wraz z kilkoma opiekunami polskimi uzgodnili, że chcą, aby ich dzieci uczyły się Polsce. Odpowiednie dokumenty sporządzili u notariusza na Litwie. (…) Nie rozumiem, dlaczego ta sprawa zaczęła teraz bulwersować wileńskie władze? Przecież te dzieci - w wieku 18, 6, 9 i dwójka w wieku 11 lat, znajdują się w Polsce już od dwóch do dziewięciu lat” - powiedziała „Gazecie Wyborczej” Sylwia Karłowska, prezes fundacji Serce Dzieciom.

„Uważam więc, że sprawa ma wymiar polityczny. Kiedy dwa lata temu pogorszyły się stosunki polsko-litewskie, pojawiły się ze strony litewskiej sygnały dotyczące naszej działalności. Zrozumiałam, że korzystając z tej okazji, Litwa chce wsadzić następną szpilę Polsce. Na początku tego roku w szkole "Vilnios" zmieniła się dyrektor, od nowej usłyszeliśmy, że jest przeciwna temu, żebyśmy zabierali dzieci do Polski. Wobec czego matki tych dzieci zorganizowały się i zdecydowały, że same załatwią przyjazd dzieci na lato do Polski, autokarami opłaconymi przez naszą fundację” - wytłumaczyła Sylwia Karłowska.

Prezes Fundacji powiedziała, że tylko jedna z matek, której dziecko zostało w Polsce, chciała na drodze sądowej wymusić powrót dziecka na Litwę. Karłowska dodała, że sprawa zakończyła się ugodą między stronami.

Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas

Polska

Sejm RP: Masowe mordy popełnionie w latach 40. przez ukraińskich nacjonalistów nie zostały nazwane zgodnie z prawdą historyczną ludobójstwem (126)

11 lipca będzie Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej – to jeden z zapisów okolicznościowej uchwały, którą podjął dziś Sejm.

Magdalena Antosiewicz: Hejt jest domeną Polaków. W Europie tak nie hejtują (8)

Blogerka nie czyta komentarzy na swój temat. Twierdzi, że osobowość człowieka i to, co sobą reprezentuje, można ocenić dopiero po jego poznaniu. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że hejt jest wszechobecny, choć jej zdaniem w Polsce przybiera znacznie większe rozmiary niż w innych krajach Europy.

Milion aut na prąd w 10 lat to nieunikniona przyszłość

Milion samochodów elektrycznych w 10 lat to nieunikniona przyszłość. Oczywiście w warunkach europejskich jest to dużo łatwiejsze do zrobienia. W warunkach naszych krajowych będzie nieco trudniejsze, gdyż nie mamy jeszcze pełnej infrastruktury, chociaż ona się bardzo szybko już rozwija – mówi newsrm.tv Patryk Mikiciuk, dziennikarz i pasjonat motoryzacji, Team TOTAL.

Za obniżenie wieku emerytalnego zapłaci młode pokolenie

Obniżka wieku emerytalnego zgodnie z popartym przez rząd prezydenckim projektem bez warunku wypracowania stażu pracy oznacza koszty rządu 10–15 mld zł rocznie. Eksperci alarmują, że w dodatku będą one narastać, bo obywatele żyją coraz dłużej, emerytów będzie więc przybywać szybciej niż osób pracujących. A to musi oznaczać wyższe opodatkowanie przyszłych pokoleń – uważa Jakub Borowski z Crédit Agricole.

W kilku Diecezjach Polski dyspensa od piątkowego postu

Wszystkim przebywającym na terenie archidiecezji warszawskiej Kard. Kazimierz Nycz udzielił dyspensy od piątkowego postu. Racją dyspensy są Dni w Diecezjach przed Światowymi Dniami Młodzieży.
Facebook pl.DELFI.lt