Mongolska księgowość polskiego MSZ

 (17)
Zamknięta w 2009 roku z powodów oszczędności ambasada RP w Mongolii zostanie ponownie otwarta. W tle krytykujący gospodarność MSZ raport NIK.
Mongolska księgowość polskiego MSZ
© Shutterstock nuotr.

„Bez polskiej Solidarności nie byłoby demokratycznej Mongolii” - powiedział mongolski prezydent Tsakhiagiin Elbegdorj swojemu polskiemu odpowiednikowi dodając, że jej legenda Maciej Jankowski był jego doradcą. To zresztą obok Wałęsy, z którym zorganizowano swoją drogą spotkanie, najważniejsza dla Mongołów ikona polskiej opozycji. Jednak jak się okazuje wizyta azjatyckiego przywódcy wykroczyła poza sferę kurtuazyjnych popisów oratorskich i dyplomatycznych ceremoniałów obierając kurs na konkret.

Oprócz rytualnego forum biznesowego i podpisania wspólnych programów w zakresie nauki i szkolnictwa, gospodarki i obronności światło dziennie ujrzała bowiem również kwestia polskiej ambasady w Ułan Bator. Bronisław Komorowski w obecności Tsakhiagiina Elbegdorja stwierdził bowiem, że „rzeczą ważną jest by wznowiła ona swoją działalność”. Przypomnijmy, że została ona zamknięta w ramach oszczędności 31 lipca 2009 roku. Jednocześnie polski prezydent podkreślił iż, “to co było konieczne z punktu widzenia zmian orientacji polskiej polityki zagranicznej jeszcze przed paroma laty, dzisiaj powinno podlegać korekcie ze względu właśnie na nowe okoliczności zacieśniającej się i rokującej dobre nadzieje współpracy polsko- mongolskiej”.

Tyle tylko, że decyzja ta podjęta przez ministra Sikorskiego była nie tylko niekonieczna, ale i nielogiczna. Już wtedy powszechna była wiedza o wielkim napływie zagranicznego kapitału do Mongolii i wielkich złożach metali ziem rzadkich w tym kraju, którymi nasze MSZ zaczęło aktywnie interesować się już dwa lata później. Stwierdzenie Komorowskiego to zatem raczej dorabianie gęby do krytycznego wobec resortu Sikorskiego raportu NIK. W jego świetle zamykanie placówki z powodów oszczędności w 2009 roku skonfrontowane z planami ponownego jej otwarcia jest kuriozalne. Jest i jak już wspominałem było, oto fragment interpelacji poselskiej Anny Bańkowskiej dotyczącej omawianej problematyki:

„Mongolia to również kraj, w którym rozpoczyna się proces inwestowania polskich przedsiębiorców. W Mongolii wiele osób pełniących istotne funkcje zna Polskę, gdyż przed laty u nas studiowała. Ambasada w Mongolii jest placówką skromną, niewymagającą szczególnych nakładów.”

W podobnym tonie napisano interpelację Wiesława Wody:

„od pewnego czasu, głównie dzięki ożywionej działalności ekonomicznego pionu ambasady, ma miejsce wyraźna intensyfikacja gospodarczych powiązań RP z Republiką Mongolii.”

Dziś jak widać argumenty z 2009 roku trafiły nie tylko do prezydenckich, ale i rządowych głów- również podsekretarz stanu w ministerstwie gospodarki Andrzej Dycha zapowiedział na wspomnianym już polsko- mongolskim forum biznesowym powrót polskiej ambasady do Ułan Bator. A może decyzja ta jest po prostu podyktowana właśnie sławetnym raportem NIK? Mongolska księgowość MSZ mogłaby podkręcić strumień negatywnych informacji skierowanych w Sikorskiego.

Polityka Wschodnia
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas

Polska

Sejm RP: Masowe mordy popełnionie w latach 40. przez ukraińskich nacjonalistów nie zostały nazwane zgodnie z prawdą historyczną ludobójstwem (126)

11 lipca będzie Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej – to jeden z zapisów okolicznościowej uchwały, którą podjął dziś Sejm.

Magdalena Antosiewicz: Hejt jest domeną Polaków. W Europie tak nie hejtują (8)

Blogerka nie czyta komentarzy na swój temat. Twierdzi, że osobowość człowieka i to, co sobą reprezentuje, można ocenić dopiero po jego poznaniu. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że hejt jest wszechobecny, choć jej zdaniem w Polsce przybiera znacznie większe rozmiary niż w innych krajach Europy.

Milion aut na prąd w 10 lat to nieunikniona przyszłość

Milion samochodów elektrycznych w 10 lat to nieunikniona przyszłość. Oczywiście w warunkach europejskich jest to dużo łatwiejsze do zrobienia. W warunkach naszych krajowych będzie nieco trudniejsze, gdyż nie mamy jeszcze pełnej infrastruktury, chociaż ona się bardzo szybko już rozwija – mówi newsrm.tv Patryk Mikiciuk, dziennikarz i pasjonat motoryzacji, Team TOTAL.

Za obniżenie wieku emerytalnego zapłaci młode pokolenie

Obniżka wieku emerytalnego zgodnie z popartym przez rząd prezydenckim projektem bez warunku wypracowania stażu pracy oznacza koszty rządu 10–15 mld zł rocznie. Eksperci alarmują, że w dodatku będą one narastać, bo obywatele żyją coraz dłużej, emerytów będzie więc przybywać szybciej niż osób pracujących. A to musi oznaczać wyższe opodatkowanie przyszłych pokoleń – uważa Jakub Borowski z Crédit Agricole.

W kilku Diecezjach Polski dyspensa od piątkowego postu

Wszystkim przebywającym na terenie archidiecezji warszawskiej Kard. Kazimierz Nycz udzielił dyspensy od piątkowego postu. Racją dyspensy są Dni w Diecezjach przed Światowymi Dniami Młodzieży.
Facebook pl.DELFI.lt