Mieszkańcy Sejn nie chcą zmiany sowieckich ulic. Litwini walczą o Baranauskasa

 (2)
W Sejnach z tablic kilku ulic nadal straszą nazwiska komunistycznych działaczy i 22 Lipca. Okazuje się największy opór stanowią sami mieszkańcy miasteczka. Zresztą Sejny są tylko przykładem z setek innych miejscowości w Polsce, pisze portal onet.pl.
Dom Litewski, ul. 22 lipca
© Google Maps

W sześciotysięcznym miasteczku niedaleko granicy z Litwą ulice nadal noszą nazwy działaczy komunistycznych Marcelego Nowotki, Karola Świerczewskiego i Juliana Marchlewskiego oraz 22 Lipca (data najważniejszego święta w czasach PRL. Święto upamiętniało ogłoszenie Manifestu PKWN, zwanego też Manifestem Lipcowym. Dokument usankcjonował komunistyczną władzę w Polsce. Następnie stał się przyczynkiem do powstania Narodowego Święta Odrodzenia Polski

Radni Sejn spróbowali zainicjować zmianę ulic i o zdanie zapytali mieszkańców.

"Mieszkańcy ulic, których ta zmiana miała dotyczyć, wyraźnie opowiedzieli się, że nie chcą, aby ich kosztem dokonać ww. zmian nazw ulic. Te opinie zadecydowały o takim, a nie innym zakończeniu sprawy przez Radę Miasta Sejny" - ogłosili radni pod koniec sierpnia, informując o wycofaniu się z pomysłu zmian ulic.

Pomysł radnych miasta podtrzymują Litwini, którzy w Sejnach stanowią mniejszość. Od lat próbują przeforsować pomysł zmiany ul. 22 Lipca, przy której siedzibę ma działający w miasteczku konsulat na ulicę nazwaną imieniem Antanasa Baranauskasa, czy – jak chcą Polacy – Antoniego Baranowskiego, biskupa sejneńskiego i poety, który na Litwie uchodzi za klasyka.

Burmistrz Sejn tłumaczył, że w grę nie wchodzi sentyment za czasami sowieckimi, ale zwykłe koszta. Ludzie po prostu nie chcą płacić za wymianę dokumentów, tablic, zapisów w księgach wieczystych. W przypadku firm dochodzi jeszcze wymiana pieczątek, wizytówek, druków firmowych.Cała operacja kosztowałaby niejednego przedsiębiorcę nawet cztery tysiące złotych.

W całej Polsce nie brakuje miast i miasteczek, w których dawni komunistyczni działacze mają swoje ulice i place. We Wrocławiu i Toruniu to ul. Armii Ludowej, w Gdyni i Białymstoku – Zygmunta Berlinga, a w Żychlinie - Hanki Sawickiej. Z szacunków Instytutu Pamięci Narodowej wynika, że w Polsce, 25 lat od pierwszych wolnych wyborów, wciąż jest nawet 1,4 tys. symboli komunistycznych.

Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 

Polska

Sejm RP: Masowe mordy popełnionie w latach 40. przez ukraińskich nacjonalistów nie zostały nazwane zgodnie z prawdą historyczną ludobójstwem (126)

11 lipca będzie Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej – to jeden z zapisów okolicznościowej uchwały, którą podjął dziś Sejm.

Magdalena Antosiewicz: Hejt jest domeną Polaków. W Europie tak nie hejtują (8)

Blogerka nie czyta komentarzy na swój temat. Twierdzi, że osobowość człowieka i to, co sobą reprezentuje, można ocenić dopiero po jego poznaniu. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że hejt jest wszechobecny, choć jej zdaniem w Polsce przybiera znacznie większe rozmiary niż w innych krajach Europy.

Milion aut na prąd w 10 lat to nieunikniona przyszłość

Milion samochodów elektrycznych w 10 lat to nieunikniona przyszłość. Oczywiście w warunkach europejskich jest to dużo łatwiejsze do zrobienia. W warunkach naszych krajowych będzie nieco trudniejsze, gdyż nie mamy jeszcze pełnej infrastruktury, chociaż ona się bardzo szybko już rozwija – mówi newsrm.tv Patryk Mikiciuk, dziennikarz i pasjonat motoryzacji, Team TOTAL.

Za obniżenie wieku emerytalnego zapłaci młode pokolenie

Obniżka wieku emerytalnego zgodnie z popartym przez rząd prezydenckim projektem bez warunku wypracowania stażu pracy oznacza koszty rządu 10–15 mld zł rocznie. Eksperci alarmują, że w dodatku będą one narastać, bo obywatele żyją coraz dłużej, emerytów będzie więc przybywać szybciej niż osób pracujących. A to musi oznaczać wyższe opodatkowanie przyszłych pokoleń – uważa Jakub Borowski z Crédit Agricole.

W kilku Diecezjach Polski dyspensa od piątkowego postu

Wszystkim przebywającym na terenie archidiecezji warszawskiej Kard. Kazimierz Nycz udzielił dyspensy od piątkowego postu. Racją dyspensy są Dni w Diecezjach przed Światowymi Dniami Młodzieży.
Facebook pl.DELFI.lt