Janusz Korwin-Mikke: Świat absurdu - czyli 6 1/2

 (3)
Żyjemy w czasach kompletnego absurdu. A najdziwniejsze jest to, że ludzie uważają te czasy za normalne! Przyzwyczaili się, po prostu. Do wszystkiego można się przyzwyczaić.
© Fotolia nuotr.

Najpierw - ponad 100 lat temu - wprowadzono przymus nauczania. Władza zaczęła dbać o dzieci bardziej niż ich rodzice. Większość ludzi uważała to za absurd - ale Władza była twarda. Trochę to potrwało - i ludziska się przyzwyczaili.

Potem Władza powiedziała, że nie tylko trzeba posyłać do szkoły - ale szkoły te muszą uczyć kilku Bardzo Potrzebnych Rzeczy. Ludzie się buntowali: przecież każdy wie, że w szkole trzeba uczyć czytania i pisania - a nie jeżdżenia na karuzeli i kopania węgla. Ale Władza na wszelki wypadek była twarda. I postawiła na swoim.

Potem Władza powiedziała, że konkretnie trzeba iść do szkoły w wieku siedmiu lat. Ludzie protestowali - ale Władza nie odpuściła, bo bardziej kocha dzieci niż ich rodzice. I ludzie się przyzwyczaili. Potem Władza powiedziała, że w szkole trzeba siedzieć koniecznie 15 - potem 16 - potem 17 - potem 18 lat. Ludzie uważali to za absurd. Słusznie też mówili, że jeśli ktoś kocha ich dzieci bardziej niż oni, to ten ktoś nazywa się "pedofil" - a oni pedofilom swoich dzieci nie chcą oddawać. Ale Władza była twarda. No i ludzie się przyzwyczaili.

Potem Władza powiedziała, że będzie decydować już o każdym szczególe programu nauczania! Ludzie wrzeszczeli - ale Władza mówiła, że ona lepiej wie, czego uczyć dzieci - bo zatrudnia ekspertów, lepszych nawet niż eksperci Macierewicza. I znów postawiła na swoim.

Teraz Władza mówi, że dzieci trzeba posyłać do szkoły już od szóstego roku życia. I ludzie znów się buntują. Oczywiście absurd nie polega na tym, że Władzuchna każe posyłać dzieci do szkoły w wieku akurat 6 lat - tylko na tym, że Władza w ogóle decyduje o czymś, o czym powinni decydować rodzice. Bo w normalnym kraju to rodzice decydują, czy i w jakim wieku posyłają dzieci do szkoły...

Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 

Polska

Sejm RP: Masowe mordy popełnionie w latach 40. przez ukraińskich nacjonalistów nie zostały nazwane zgodnie z prawdą historyczną ludobójstwem (126)

11 lipca będzie Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej – to jeden z zapisów okolicznościowej uchwały, którą podjął dziś Sejm.

Magdalena Antosiewicz: Hejt jest domeną Polaków. W Europie tak nie hejtują (8)

Blogerka nie czyta komentarzy na swój temat. Twierdzi, że osobowość człowieka i to, co sobą reprezentuje, można ocenić dopiero po jego poznaniu. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że hejt jest wszechobecny, choć jej zdaniem w Polsce przybiera znacznie większe rozmiary niż w innych krajach Europy.

Milion aut na prąd w 10 lat to nieunikniona przyszłość

Milion samochodów elektrycznych w 10 lat to nieunikniona przyszłość. Oczywiście w warunkach europejskich jest to dużo łatwiejsze do zrobienia. W warunkach naszych krajowych będzie nieco trudniejsze, gdyż nie mamy jeszcze pełnej infrastruktury, chociaż ona się bardzo szybko już rozwija – mówi newsrm.tv Patryk Mikiciuk, dziennikarz i pasjonat motoryzacji, Team TOTAL.

Za obniżenie wieku emerytalnego zapłaci młode pokolenie

Obniżka wieku emerytalnego zgodnie z popartym przez rząd prezydenckim projektem bez warunku wypracowania stażu pracy oznacza koszty rządu 10–15 mld zł rocznie. Eksperci alarmują, że w dodatku będą one narastać, bo obywatele żyją coraz dłużej, emerytów będzie więc przybywać szybciej niż osób pracujących. A to musi oznaczać wyższe opodatkowanie przyszłych pokoleń – uważa Jakub Borowski z Crédit Agricole.

W kilku Diecezjach Polski dyspensa od piątkowego postu

Wszystkim przebywającym na terenie archidiecezji warszawskiej Kard. Kazimierz Nycz udzielił dyspensy od piątkowego postu. Racją dyspensy są Dni w Diecezjach przed Światowymi Dniami Młodzieży.
Facebook pl.DELFI.lt