Janusz Korwin-Mikke: Nieformalne moratorium na wykonywanie wyroków śmierci

 (1)
Coś dziesięć lat temu ja, moja partia, Czytelnicy ANGORY, taksówkarze i inni ludzie dobrej woli zebrali 140.000 podpisów pod projektem ustawy przywracającej karę śmierci.
© AP/Scanpix

Podpisy te zostały zaniesione do Sejmu, przeliczone starannie - i równie starannie zmielone. Nasi Władcy bowiem nie boją się nas, wyborców - tylko boją się tych zboczeńców z Unii Europejskiej.

Tych, co zakazują używania żarówek i termometrów rtęciowych, zakazują obcinania ogonów szczeniakom i wieszania morderców, wędzenia wędlin, produkcji zbyt mocnych odkurzaczy i jedzenia zbyt krzywych bananów. Nakazują za to nazywać raka "rybą", związek dwóch (tfu!) "gejów" - "małżeństwem", a marchewkę "owocem". W 1991 roku jako poseł sprzeciwiłem się likwidacji kary śmierci - i udało się!

Doniesiono mi jednak, że w celach śmierci siedzi sześciu czy siedmiu skazanych. Zapewne wśród nich był i p. Mariusz Trynkiewicz - nazwisk jednak nie pamiętam oczywiście, bo ja nigdy nie zajmuję się człowiekiem, tylko sprawą. Mordercy ci mają wyroki z "Klauzulą natychmiastowej wykonalności" - i nie są one wykonywane!

Podniosłem raban, zgłosiłem interpelację - i dowiedziałem się: "Obowiązuje nieformalne moratorium na wykonywanie wyroków śmierci". W konstytucji jest napisane, że "Rzeczpospolita jest państwem prawa". Niewykonanie legalnego wyroku z klauzulą natychmiastowej wykonalności - to łamanie prawa.

I okazało się, że w "Państwie Prawa" obowiązuje sobie coś nieformalnego. Co zabawniejsze: do dziś nie wiadomo, kto to "moratorium" ustanowił. Nikt się nie przyznaje. I ja znów zażądałem od Prokuratora Generalnego, by zrobił śledztwo - i wyjaśnił, kto jest autorem tego skandalu. Bo przecież KTOŚ jest za to odpowiedzialny. Jestem przekonany, że nie było to widzimisię jednej osoby - lecz spisek kilku osób, które umówiły się, że wyroków nie będzie się wykonywać.

Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 

Polska

Sejm RP: Masowe mordy popełnionie w latach 40. przez ukraińskich nacjonalistów nie zostały nazwane zgodnie z prawdą historyczną ludobójstwem (126)

11 lipca będzie Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej – to jeden z zapisów okolicznościowej uchwały, którą podjął dziś Sejm.

Magdalena Antosiewicz: Hejt jest domeną Polaków. W Europie tak nie hejtują (8)

Blogerka nie czyta komentarzy na swój temat. Twierdzi, że osobowość człowieka i to, co sobą reprezentuje, można ocenić dopiero po jego poznaniu. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że hejt jest wszechobecny, choć jej zdaniem w Polsce przybiera znacznie większe rozmiary niż w innych krajach Europy.

Milion aut na prąd w 10 lat to nieunikniona przyszłość

Milion samochodów elektrycznych w 10 lat to nieunikniona przyszłość. Oczywiście w warunkach europejskich jest to dużo łatwiejsze do zrobienia. W warunkach naszych krajowych będzie nieco trudniejsze, gdyż nie mamy jeszcze pełnej infrastruktury, chociaż ona się bardzo szybko już rozwija – mówi newsrm.tv Patryk Mikiciuk, dziennikarz i pasjonat motoryzacji, Team TOTAL.

Za obniżenie wieku emerytalnego zapłaci młode pokolenie

Obniżka wieku emerytalnego zgodnie z popartym przez rząd prezydenckim projektem bez warunku wypracowania stażu pracy oznacza koszty rządu 10–15 mld zł rocznie. Eksperci alarmują, że w dodatku będą one narastać, bo obywatele żyją coraz dłużej, emerytów będzie więc przybywać szybciej niż osób pracujących. A to musi oznaczać wyższe opodatkowanie przyszłych pokoleń – uważa Jakub Borowski z Crédit Agricole.

W kilku Diecezjach Polski dyspensa od piątkowego postu

Wszystkim przebywającym na terenie archidiecezji warszawskiej Kard. Kazimierz Nycz udzielił dyspensy od piątkowego postu. Racją dyspensy są Dni w Diecezjach przed Światowymi Dniami Młodzieży.
Facebook pl.DELFI.lt