Gazeta Wyborcza: Czas przeprosić za bunt Żeligowskiego

 (101)
Publicysta „Gazety Wyborczej” Marcin Wojciechowski napisał, że Polska ma przeprosić Litwę „za awanturniczą akcję z 1920 r. gen. Żeligowskiego”. Publicysta sądzi, że jest to szansa, by w sferze symbolicznej większy partner wyciągnął rękę do Litwy.
Gazeta Wyborcza: Czas przeprosić za bunt Żeligowskiego
© DELFI (Š.Mažeikos nuotr.)

Cytując niedawną opinię Piotra Skwiecińskiego, wyrażoną na łamach Rzeczpospolitej, jakoby „ze słabym nikt się nie liczył”, autor dochodzi do wniosku, że polityka uderzania pięścią w stół nie przynosi owoców. „Skwieciński ulega stałej wśród sympatyków polskiej prawicy iluzji, że jak hukniesz pięścią w stół, to może nic nie załatwisz, ale zostaniesz usłyszany i zaskarbisz sobie szacunek”. Jednakże, przykład polityki braci Kaczyńskich, opierających się na tych zasadach, pokazuje, że tak nie jest: „Hasło »twardym być” choćby nie wiem co, to pierwsze przykazanie PiS i Solidarnej Polski w stosunkach zewnętrznych. Ale Kaczyński jako premier nie miał sukcesów wobec Litwy, a jego brata prezydenta spotkał tam przykry despekt. W czasie wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Wilnie na początku kwietnia 2010 r. litewski Sejm odrzucił ustawę o pisowni polskich nazwisk” — zaznaczył publicysta.

Wojciechowski dochodzi do wniosku, że arsenał sposobów ewentualnego nacisku szybko się wyczerpuje nie dając spodziewanych rezultatów: „Zresztą co mielibyśmy zrobić? Użyć siły? Zorganizować blokadę gospodarczą Litwy? Ogłosić, że nie będziemy chronić jej nieba w ramach rotacyjnych patroli myśliwców NATO nad przestrzenią powietrzną państw bałtyckich?”.

Publicysta postuluje, że potrzebne są rozmowy, które w ostatnim czasie zamarły. „Szkoda, że w ostatnich latach zamarł polsko-litewski dialog parlamentarny. Rządowe i prezydenckie wizyty są bardziej napięte i mniej serdeczne niż wcześniej. Obie strony - Litwa poprzez ignorowanie polskich postulatów, na które się zgodziła w traktacie z 1994 r., a Polska poprzez nieustanne akcentowanie swych oczekiwań - stworzyły kamień niezgody. Powtórzono sytuację pata z Ukrainą, gdzie przez lata główną kwestią stosunków wzajemnych było otwarcie Cmentarza Orląt we Lwowie i kilku spornych szczegółów w jego rekonstrukcji. W końcu cmentarz w 2005 r. otwarto i nikt nie pamięta dziś, o co toczył się spór ciągnący się ponad dziesięć lat. To powinna być lekcja dla Polski i Litwy, że nie warto eskalować konfliktów o symbole czy historię” — pisze Wojciechowski.

Wojciechowski przypomina, że w relacjach międzynarodowych partner silniejszy ponosi większą odpowiedzialność za ich kształt, ponieważ w swej dyspozycji ma więcej instrumentów i możliwości wpływu na bieg wydarzeń. Proponuje też zdecydowany krok, a mianowicie przeproszenie za tzw. bunt Żeligowskiego, który doprowadził do zajęcia Wilna przez Polskę i oderwania go od Litwy: „przeproszenie za tzw. bunt Żeligowskiego (…) nikomu nie zaszkodzi (…) w Polsce to wydarzenie nie wzbudza dziś żadnych emocji. Na Litwie wciąż psuje krew i przypomina, że był czas, gdy Polacy używali siły i podstępu przeciwko Litwinom. Przeproszenie za awanturniczą akcję generała Żeligowskiego to szansa, by w sferze symbolicznej większy partner wyciągnął rękę do Litwy i pokazał, że rozumie i szanuje jej wrażliwość” — oświadczył Marcin Wojciechowski.

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas

Polska

Sejm RP: Masowe mordy popełnionie w latach 40. przez ukraińskich nacjonalistów nie zostały nazwane zgodnie z prawdą historyczną ludobójstwem (126)

11 lipca będzie Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej – to jeden z zapisów okolicznościowej uchwały, którą podjął dziś Sejm.

Magdalena Antosiewicz: Hejt jest domeną Polaków. W Europie tak nie hejtują (8)

Blogerka nie czyta komentarzy na swój temat. Twierdzi, że osobowość człowieka i to, co sobą reprezentuje, można ocenić dopiero po jego poznaniu. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że hejt jest wszechobecny, choć jej zdaniem w Polsce przybiera znacznie większe rozmiary niż w innych krajach Europy.

Milion aut na prąd w 10 lat to nieunikniona przyszłość

Milion samochodów elektrycznych w 10 lat to nieunikniona przyszłość. Oczywiście w warunkach europejskich jest to dużo łatwiejsze do zrobienia. W warunkach naszych krajowych będzie nieco trudniejsze, gdyż nie mamy jeszcze pełnej infrastruktury, chociaż ona się bardzo szybko już rozwija – mówi newsrm.tv Patryk Mikiciuk, dziennikarz i pasjonat motoryzacji, Team TOTAL.

Za obniżenie wieku emerytalnego zapłaci młode pokolenie

Obniżka wieku emerytalnego zgodnie z popartym przez rząd prezydenckim projektem bez warunku wypracowania stażu pracy oznacza koszty rządu 10–15 mld zł rocznie. Eksperci alarmują, że w dodatku będą one narastać, bo obywatele żyją coraz dłużej, emerytów będzie więc przybywać szybciej niż osób pracujących. A to musi oznaczać wyższe opodatkowanie przyszłych pokoleń – uważa Jakub Borowski z Crédit Agricole.

W kilku Diecezjach Polski dyspensa od piątkowego postu

Wszystkim przebywającym na terenie archidiecezji warszawskiej Kard. Kazimierz Nycz udzielił dyspensy od piątkowego postu. Racją dyspensy są Dni w Diecezjach przed Światowymi Dniami Młodzieży.
Facebook pl.DELFI.lt