Atom w odwrocie, łupki na fali

Gaz łupkowy i elektrownia atomowa to kluczowe polskie projekty wzmacniające bezpieczeństwo energetyczne całego kraju. Wiele wskazuje jednak na to, że na oba nie ma pieniędzy w budżecie.
© Shutterstock nuotr.

Jednocześnie z wielu przyczyn Rząd nie może wycofać oficjalnego poparcia dla żadnego z nich. Swoisty pat spowodowany taką sytuacją zostanie prawdopodobnie niebawem przełamany dzięki nowej strategii zasygnalizowanej przez Donalda Tuska.

Jeszcze w drugiej połowie marca br. prezes Tauronu Dariusz Lubera stwierdził, że najpóźniej w kwietniu powinniśmy poznać ustalenia dotyczące tego w jaki sposób PGE, Tauron, KGHM i Enea będą współpracować przy budowie polskiej elektrowni atomowej. Tymczasem dziś wygasł wspólny list intencyjny wspomnianych spółek, w którym zobowiązywały się one do wypracowania ram kooperacji. Zaistniała sytuacja jest prawdopodobnie pochodną dylematu zaakcentowanego niedawno przez prezesa PGE Krzysztofa Kiliana: albo atom albo łupki?

Rząd nie ma pieniędzy, ale chce jednocześnie i łupki i atom

Rząd oczywiście chciałby realizować oba kluczowe projekty energetyczne, ale wymagałoby to gigantycznych nakładów finansowych. Pieniędzy natomiast brakuje, a stan ten spotęguje coraz gorsza kondycja gospodarcza Polski. To właśnie z tego powodu nie wypracowano do tej pory odpowiednich gwarancji finansowych dla spółek skarbu państwa, które obciążono zadaniem uczestnictwa w budowie polskiej elektrowni atomowej. Ich presję potęguje także to, że równolegle do projektu atomowego, wspólnie z PGNiGe pracują one nad ustaleniami współpracy przy poszukiwaniu i wydobyciu gazu łupkowego. Tymczasem Rząd ze względu na obszar obu strategicznych inwestycji -a więc bezpieczeństwo energetyczne- i wydane już na nie pieniądze nie może z powodów wizerunkowych zrezygnować z jednej z nich.

Łupki i atom w retoryce Rządu oznaczają de facto łupki

Rozwiązanie tego węzła gordyjskiego zostało już zasygnalizowane przez premiera Donalda Tuska, który stwierdził, że „z realizacją projektu jądrowego nie należy się spieszyć, tym bardziej, że bezpieczeństwo energetyczne Polski w perspektywie następnych 10 lat, nie zależy od tego, czy elektrownia atomowa powstanie”. Może to wskazywać na wybór łupków kosztem atomu -zresztą preferowanych przez sprawującego nadzór nad spółkami skarbu państwa ministra Mikołaja Budzanowskiego- przy jednoznacznym deklaratywnym zachowaniu obu projektów jako priorytetowych. Papierkiem lakmusowym dla tej hipotezy może okazać się zestawienie efektów wynegocjowanych na podstawie atomowego i gazowego listu intencyjnego państwowych spółek. Pierwszy z nich wygasł dziś nie przynosząc zapowiadanego porozumienia, dla drugiego datą graniczną jest 4 maja br.

Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas

Polska

Sejm RP: Masowe mordy popełnionie w latach 40. przez ukraińskich nacjonalistów nie zostały nazwane zgodnie z prawdą historyczną ludobójstwem (126)

11 lipca będzie Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej – to jeden z zapisów okolicznościowej uchwały, którą podjął dziś Sejm.

Magdalena Antosiewicz: Hejt jest domeną Polaków. W Europie tak nie hejtują (8)

Blogerka nie czyta komentarzy na swój temat. Twierdzi, że osobowość człowieka i to, co sobą reprezentuje, można ocenić dopiero po jego poznaniu. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że hejt jest wszechobecny, choć jej zdaniem w Polsce przybiera znacznie większe rozmiary niż w innych krajach Europy.

Milion aut na prąd w 10 lat to nieunikniona przyszłość

Milion samochodów elektrycznych w 10 lat to nieunikniona przyszłość. Oczywiście w warunkach europejskich jest to dużo łatwiejsze do zrobienia. W warunkach naszych krajowych będzie nieco trudniejsze, gdyż nie mamy jeszcze pełnej infrastruktury, chociaż ona się bardzo szybko już rozwija – mówi newsrm.tv Patryk Mikiciuk, dziennikarz i pasjonat motoryzacji, Team TOTAL.

Za obniżenie wieku emerytalnego zapłaci młode pokolenie

Obniżka wieku emerytalnego zgodnie z popartym przez rząd prezydenckim projektem bez warunku wypracowania stażu pracy oznacza koszty rządu 10–15 mld zł rocznie. Eksperci alarmują, że w dodatku będą one narastać, bo obywatele żyją coraz dłużej, emerytów będzie więc przybywać szybciej niż osób pracujących. A to musi oznaczać wyższe opodatkowanie przyszłych pokoleń – uważa Jakub Borowski z Crédit Agricole.

W kilku Diecezjach Polski dyspensa od piątkowego postu

Wszystkim przebywającym na terenie archidiecezji warszawskiej Kard. Kazimierz Nycz udzielił dyspensy od piątkowego postu. Racją dyspensy są Dni w Diecezjach przed Światowymi Dniami Młodzieży.
Facebook pl.DELFI.lt