Waluszko: Konstytucja 3 maja nie była ani pierwsza, ani taka piękna

 (18)
Rzeczpospolita Obojga Narodów upadła wówczas, gdy zaczęto ograniczać wolność, powiedział PL DELFI Janusz Waluszko, historyk oraz niezależny publicysta. Po przyjęciu Konstytucji 3 maja „Litwa" pozostała osobną częścią składową Rzeczypospolitej i potem, w powstaniach tworzono osobny rząd, uważa były działacz polskiego podziemia antykomunistycznego, współtwórca Ruchu Społeczeństwa Alternatywnego.
Waluszko: Konstytucja 3 maja nie była ani pierwsza, ani taka piękna
© Organizatorių archyvo nuotr.

- W polskiej historiografii, a przede wszystkim – narodowej mitologii, Konstytucja 3 Maja jest pewną świętością – pierwsza pisana konstytucja w Europie, szlachta dobrowolnie rezygnuje z części swojej wolności i przywilejów. Jednak z tego co wiem ty masz dosyć krytyczny pogląd na ten akt?

Akt nie był ani pierwszy – ponoć na Korsyce uchwalono coś takiego już pokolenie wcześniej, a więc i przed Amerykanami – ani taki piękny, chłopom w praktyce nic nie dawał, a znaczną część szlachty, tzw. gołotę (stanowiącą ponad połowę ogółu) pozbawiał praw politycznych, cofając wstecz zakres demokracji w czasie, gdy we Francji walczono o jej rozszerzenie (choć nadal, nawet w połowie XIX w., uprawnionych do udziału w niej we Francji i Anglii było 1,5 do 3 proc., a u nas już w XV w. 1/10, a teraz połowa z tego). Nie dziwi więc, że szlachta nie przyjęła tego aktu dobrowolnie, król i jego stronnicy w sejmie narzucili go w drodze zamachu stanu (w czasie, gdy 2/3 posłów było nieobecne, pod presją wojska, ulicy i fałszywych wiadomości z zagranicy), a potem przeciw niej zawiązano konfederację targowicką (nie wszyscy w niej byli fanami Rosji, część wycofała się do Turcji).

- Powszechnie przyjęła się opinia, że w XVIII w. Rzeczpospolita Obojga Narodów upadła, bo nie została w niej wprowadzona monarchia absolutna i nie została ukrócona „złota wolność” szlachecka, jak w innych krajach europejskich (szczególnie sąsiednich). Czy jest to opinia uzasadniona i sprawiedliwa?

Jest to nieścisłe, bo upadła akurat wówczas, gdy zaczęto wolność ograniczać, a wcześniej przez wieki umiała się obronić. W tym czasie upadły zresztą kraje rządzone silną ręką (np. Krym i Wenecja), poważnie osłabła Turcja, a o krok od upadku były w laatch 1762 i 1806 nawet Prusy. Tymczasem nie-absolutystyczna Anglia była największą ówczesną potęgą (w handlu nieco wcześniej dominowała równie demokratyczna – i znająca veto – Holandia). Czymś, co z góry stawiało nas na przegranej pozycji była zimna wojna domowa, odwieczny spór króla i szlachty, którym manipulowała dla swych celów magnateria. Już wiek-dwa wcześniej wskazywano na to, że monarchia mieszana jest chora i daje przewagę magnatom, którym należy przeciwstawić absolutną monarchię (fanów jej było niewielu) lub absolutną republikę (co zalecał np. Dunin-Karwicki w 1709).

Chodziło o to, aby odebrać królom rozdawnictwo dóbr i urzędów, by nie kreowali stronnictwa dworskiego, złożonego z magnatów, którzy po dorobieniu się pozycji zaczynali rządzić królami, rozbijając się kosztem Rzeczypospolitej. O to chodziło już ruchowi egzekucji praw i dóbr z połowy XVI w., a udało się to częściowo dopiero za Stanisława Augusta. Ciołek (nazywany tak od swego herbu) miał – mimo wyboru z łaski Rosji – dobry początek, jako Polak – inaczej niż Sasi i Wazowie – rozumiał konieczność współpracy ze szlachtą i na tej drodze przeprowadził sporo reform, stworzył rząd, Radę Nieustającą, i przeprowadził reformę miast, włączoną potem do Konstytucji 3 maja, ale… potem zaczął się niecierpliwić czy chciał porządzić i wszystko popsuł, prowokując interwencję sąsiadów, a więc rozbiory i to w sytuacji wojny domowej między zwolennikami i przeciwnikami zamachu majowego. Odczekanie paru lat oznaczałoby przyjście Napoleona i bez względu na wynik walk – a ten mógł być inny, bo Litwa w przeciwieństwie do Korony poparła raczej Rosję niż Francję – Rzeczpospolita, jako istniejąca nadal, stałaby się przedmiotem gwarancji traktatu wiedeńskiego z 1815 r. i potem nikt rozebrać by jej nie mógł.

- Poświęciłeś dużo czasu badaniom nad historią I Rzeczpospolitej. Jak sądzisz, czy istnieje coś z doświadczeń RON, co można by było wykorzystać obecnie?

Była to próba ustanowienia demokracji i to serio, w postaci bezpośredniej. Najdalej rządy sejmikowe zaszły między pierwszym a drugim „potopem", w II połowie XVII i na początku XVIII w., gdy w praktyce wszystko – od podatków po wojsko i dyplomację – każdy sejmik, czyli zjazd całej szlachty danego regionu – robił na własną rękę. Nie udało się jednak wyeliminować silnej władzy króla – to mit, że królowie byli słabi, o czym na samym „dnie upadku", za Augusta III Sasa przekonał się Gdańsk, z którym wcześniej nie mogli sobie poradzić obaj Zygmuntowie z Jagiellonów, a więc władcy dziedziczni, a który teraz usadzono. Bo problem ze „słabością" króla był spowodowany błędami jego polityki, a nie rzekomym ograniczeniem jego rządów przez szlachtę. I w tym sensie I RP była słaba, podobnie jak potem „Solidarność", która „samo-ograniczała rewolucję" i dogadywała się z komuną. Bo jeśli miałbym sięgać w naszą przeszłość, to z I RP odpowiada mi jej duch (w tym, co jest Rzeczypospolitą a nie monarchią, choćby i mieszaną, konstytucyjną), ale rozwiązania i idee można czerpać z czasów nowszych, jak filozofia czynu romantyków i modernistów (romantyzm to nie tylko, a nawet nie przede wszystkim „Chrystus narodów" i mesjanizm, powszechny zresztą i w innych kulturach w tym czasie), czy właśnie „Solidarność" z jej programem „samorządnej rzeczpospolitej" uchwalonym przez I zjazd w 1981, a także z przejęciem zakładów przez robotników ustawą z września tego roku, która w pełni miała wejść w życie… 13 XII 1981! To pozbawiłoby możliwości uwłaszczenia się na wspólnym dorobku społeczeństwa i czerwonych, i „konstruktywną opozycję" w „Solidarności", i Zachód, stąd nikt o powrót do I „Solidarności" nie walczył (oprócz grupek radykałów, w tym anarchistów). To programy bliższe czasowo, choć i one – w dobie desocjalizacji, która Polskę dotknęła chyba najbardziej – wymagają modyfikacji, szukania nowych rozwiązań, a tamto to tylko znak nadziei, że może się udać, że coś działało całkiem długo i sprawnie, że utopie dają się urzeczywistniać…

- Na Litwie Dzień Konstytucji 3 maja dopiero przed kilkoma laty został wpisany na listę oficjalnych świąt państwowych. Nadal są jednak rozpowszechnione opinie, że Konstytucja 3 maja dla Litwy oznaczała utratę resztek niezależności i odrębności od Korony. Czy Konstytucja 3 maja w rzeczy samej stworzyła w miejsce Rzeczpospolitej Obojga Narodów – unitarne państwo polskie?

To kolejny mit, tym razem „czarny", bo sądząc po fakcie zachowania urzędów litewskich z niczym takim nie mieliśmy do czynienia. W świadomości ogółu „Litwa" pozostała osobną częścią składową Rzeczypospolitej i potem, w powstaniach tworzono osobny rząd, na pieczęciach i sztandarach obok Orła umieszczano Pogoń (i ruskiego Archanioła, jak w 1863), a w 1918 obok fanów inkorporacji (we wszystkich nacjach, żeby nie było, że ktoś był lepszy czy gorszy), byli fani federacji – z Litwą rozumianą w sensie Wielkiego Księstwa, a więc głównie Białorusią a nie Żmudzią – tak u nas, jak i u Białorusinów, a nawet u bolszewików. Pojęcie narodu rozumiano zarówno historycznie, jak i etnicznie, nie było to tak jednoznaczne jak dziś. Ale widać różni narodowi mitomani potrzebują mieć o coś żal do innych, więc tak to naciągają (w 1918 Białorusini ogłosili np. odzyskanie niepodległości po 3,5 wiekach niewoli – jak łatwo obliczyć, „końcem niepodległości" była dla nich unia lubelska w 1569, ale… czy wcześniejsze unie z XIV i XV w. nią nie były? I czy była wcześniej niepodległa Białoruś, czy raczej księstwa ruskie podbijane przez Waregów-Rurykowiczów, potem Mongołów, a w końcu Litwinów, których kniaź został królem Polski? Jak widać, wszystko jest bardziej skomplikowane niż w narodowych mitach).

- Historia, jako nauka zawsze była pod silną presją polityczną, a więc czy w ogóle można mówić o „obiektywnej historii”?

Można, choć nie o obiektywnej (taka była, minęła i już nie wróci – to wydarzenia, o których mówią badacze i politycy). Nazwałbym to wiedzą intersubiektywną – to nasza wizja zewnętrznej, minionej rzeczywistości, jaką na podstawie źródeł tworzą badacze w swoich dziełach (a nie w świecie). To zawsze jest tylko jakiś obraz dziejów (a nie one same, bo tych – jak wspomniałem – już nie ma, choć są ich skutki, często determinujące teraźniejszość w sposób przytłaczający), ale ów obraz winien być co najmniej niesprzeczny ze znanymi faktami i – w miarę możliwości – uzgodniony z innymi badaczami. Natomiast polityków to nie interesuje, bo po pierwsze są przeważnie niedouczeni, po drugie nie interesuje ich poznanie faktów a manipulacja mitami…

pl.delfi.lt
Zostaw komentarz
albo komentuj anonimowo tutaj
Publikując komentarz zgadzasz się z zasadami komentowania
Czytaj komentarze Czytaj komentarze
 
Zaprenumeruj nas

Litwa

Grupa parlamentarna "3 Maja" na rzecz Wileńszczyzny, „Popołudnie przyjaźni narodów", wystawa „Papież wolności", Steczkowska i Tchakounte w Wilnie, Festiwal Poezji Słowiańskiej

W Sejmie RL powołano grupę parlamentarną "3 Maja", której zadaniem będzie opracowanie długoterminowej strategii politycznej dotyczącej wspólnot narodowych na Litwie, nauczyciel i działacz społeczny Žilvinas Radavičius zaprosił na tradycyjne „Popołudnie przyjaźni narodów", wystawa „Papież wolności", koncert Justyny Steczkowskiej, koncert króla bluesa Rolanda Tchakounte, Festiwal Poezji Słowiańskiej.

Kolejna propozycja ws. oryginalnej pisowni nazwisk, harcerze na rzecz hospicjum zebrali ponad 10 tys. euro, dyskusja nt. polityki pamięci oraz wadliwych kodów pamięci, retrospektywa filmów Andrzeja Wajdy (30)

Kolejna propozycja ws. oryginalnej pisowni nazwisk, harcerze na rzecz hospicjum zebrali ponad 10 tys. euro, dyskusja nt. polityki pamięci oraz wadliwych kodów pamięci, retrospektywa filmów Andrzeja Wajdy w Wilnie i Kownie, zarząd Fundacji „Dom Kultury Polskiej w Nowych Święcianach” ogłasza postępowanie kwalifikacyjne na stanowisko Dyrektora Domu Kultury Polskiej w Nowych Święcianach na Litwie.

Kandydat na premiera zrestartuje stosunki z Polską, kolejna dwujęzyczna tabliczka, kwesta "Wileńszczyzna Rossie” - wyniki, "Drzewo nadziei" - harcerze na rzecz Hospicjum, koncerty, imprezy (23)

Kandydat na premiera Litwy Saulius Skvernelis zamierza przyśpieszyć i zrestartować stosunki z Polską, dwujęzyczna tabliczka w Wilnie - Latviešu iela, kwesta "Wileńszczyzna Rossie” - zebrano 4957,64 euro i 188,15 złotych, Wieczór piosenki biesiadnej, koncert charytatywny „Drzewo Nadziei” na rzecz Hospicjum bł. ks. Michała Sopoćki w Wilnie, koncert z okazji 20-lecia Instytutu Polskiego w Wilnie, Polscy artyści na XVI Wileńskim Triennale Malarstwa „Obrazy nomadyczne“.

Święto Niepodległości Polski, nowy bolid litewsko-polskiej ekipy, Harward przyjął absolwenta polskiej szkoły w Wilnie, zniknęła tabliczka z polską nazwą ulicy (2)

Święto Niepodległości Polski, litewsko-polska ekipa zaprezentowała nowy bolid na Dakar 2017, Harward przyjął absolwenta polskiej szkoły w Wilnie, zniknęła tabliczka z polską nazwą ulicy, Pałac Balińskich w Jaszunach zaprasza na koncert muzyki czasów Wiliama Szekspira.

Skvernelis obiecał rozwiązanie problemów polsko-litewskich, tablica poświęcona żołnierzom i powstańcom WKL, wspólne świętowanie Dnia Niepodległości, teatr i filmy (51)

Saulius Skvernelis z Litewskiego Związku Rolników i Zielonych obiecał rozwiązanie problemów polsko-litewskich, w Kobyłce została odsłonięta tablica pamiątkowa dla żołnierzy i powstańców WKL. Wspólne świętowanie Dnia Niepodległości. Już niedługo rozpocznie się trzecia odsłona Międzynarodowego Festiwalu Monospektakli „MONOWschód” oraz pokaz filmów krótkometrażowych „Polish Wave”.
Facebook pl.DELFI.lt